środa, 8 kwietnia 2009

"wiosna, wiosna, wiosna, zakwitły wkoło bzy..."

nie wiem jak tam w waszych stronach świata, ale we wrocku w końcu pojawiła się prawdziwa wiosna. jest bardzo ciepło, słonko przygrzewa, rośliny kwitną, kolorowo jest od kwiatów i w ogóle gęba sama się cieszy.

jednak nie jest to pogoda sprzyjająca pracy, siedzeniu w uczelnianych salach, uczeniu się i innym takim dennym rzeczom. chciałoby się całe dnie spędzać na zielonej trawce nad rzeką, z dala od hałasów miasta i z niekończącym się, zimnym browarem w ręce.

ech, gdyby ktoś mi jeszcze za to płacił i dałoby się z tego utrzymać...

marzenia, ach, marzenia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz